🚆 Nie-zwyczajna wycieczka młodzieży do Krakowa.To nie była zwykła wycieczka – to była przygoda z misją i sercem, czyli dwudniowy wyjazd młodzieży z projektu Inic-JA-TY-WY młodzieżowe gMinY Borki, podczas którego zamieniliśmy autokar na… pociąg i krakowską komunikację miejską 🚌🚋Już na samym początku zaliczyliśmy niezły start – zamiast trafić na ul. Grochową, z elegancją dotarliśmy na… Grochowską. 😅 Ale jak to mówią – kto pyta, nie błądzi. Z czasem staliśmy się mistrzami przesiadek, a naszą przewodniczką i miejskim GPS-em była niezastąpiona Madzia😍– dzięki niej ekspresowo dotarliśmy do głównego punktu naszej wyprawy.▶️,,Przytulisko dla bezdomnych mężczyzn” prowadzone przez Braci Albertynów okazało się punktem kulminacyjnym naszej wycieczki – i nie bez powodu. Właśnie tam spotkaliśmy się z bratem Hieronimem, który opowiedział nam nie tylko o historii tego miejsca, ale przede wszystkim o ludziach, którzy tu trafiają.Dowiedzieliśmy się, że każdy z mieszkańców przytuliska ma swoją historię – często trudną, pełną bólu, uzależnień, utraty rodziny, pracy, dachu nad głową. To nie są „anonimowi bezdomni”, których się mija na ulicy – to konkretni ludzie, z konkretnym życiem, które kiedyś wyglądało zupełnie inaczej.Brat Hieronim z ogromną empatią i spokojem tłumaczył nam, że bezdomność to nie wybór, ale często konsekwencja splotu dramatycznych zdarzeń, braku wsparcia, samotności czy choroby. Misja albertynów, zapoczątkowana przez brata Alberta Chmielowskiego, polega nie tylko na zapewnieniu dachu nad głową, ale przede wszystkim na daniu człowiekowi nadziei i szansy na powrót do godnego życia.Mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda codzienność w przytulisku – kuchnia i przestrzenie wspólne. Mimo trudności, panuje tam klimat szacunku i braterstwa.Zobaczyliśmy też oryginalne obrazy malowane przez brata Alberta, a także pamiątki związane z życiem świętego. Jego słowa:> „Powinno się być dobrym jak chleb…”– nabrały dla nas głębszego znaczenia. Zrozumieliśmy, że prawdziwa pomoc to nie tylko gest czy datek, ale obecność, empatia i uważność na drugiego człowieka.To spotkanie na długo pozostanie w naszych sercach, bo otworzyło oczy na coś, o czym często się nie mówi – a co zasługuje na uwagę i refleksję. Podczas wycieczki były też jasne strony Krakowa – zwiedziliśmy Stare Miasto, a w podziemiach poznaliśmy średniowieczne życie, handel i… dziwne jednostki miar, o których nikt dziś już nie pamięta. 🏰⚖️Wieczorem czekała nas nocna integracja w schronisku młodzieżowym, która przeciągnęła się… u niektórych do świtu. 😴 Efekt? Dwie osoby, lekko zamyślone, wysiadły z tramwaju… za późno i miały mały spacer z powrotem. 🚶🚋Na koniec – powrót pociągiem z 2-godzinnym opóźnieniem, ale i to nam nie zepsuło humoru – w końcu mieliśmy więcej czasu na śmiechy i rozmowy.Wróciliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi – bogatsi o nowe doświadczenia, refleksje i mnóstwo wspólnych wspomnień.Wyjazd finansowany ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności z Program Równać Szanse, który administrowany jest przez Fundację Civis Polonus.
